polszczyzna,poezja,komentarze z Anglii,opowiastki,bajki polityczne i łamańce wielojęzykowe

Blog > Komentarze do wpisu
79.Problemy z Wymową Szronu na Murawie

Anglicy potrafią jakoś rozdzielić w wymowie dwa bardzo podobne słowa: hoar i whore. Ja wolę unikać rozmów na obydwa tematy, bo gdy mówię: „dziś rano ujrzałem szron na trawniku” ( This morning I saw hoar frost on the lawn”), Anglicy wybuchają śmiechem i pytają: „a whore came for a loan?” („qrwa przyszła po pożyczkę?”) Ech, ta polska wymowa, której nie potrafiłem pozbyć się po wiekach pobytu na Wyspie Wieloznaczników. Hoar-whore, lawn-loan. Pierwotne znaczenie anglosaskiego przymiotnika „hoar” było „siwy, przyprószony siwizną, sędziwy, czcigodny”,a że szron na trawie wygląda jak przedwczesna siwizna, więc ten synonim zadomowił się na dobre jako rzeczownik. „Hoary” w botanice znaczy roślina pokryta srebrzystym włoskiem, a hoary head to nie chora głowa, tylko siwy łeb. Korzeniem tego słowa jest pra-indoeuropejskie *koi- błyszczyć, pra-germ. *khairaz. Angielski “hoar” i niemiecki “Herr” mają to samo pochodzenie etymologiczne. Czy Herr Guenther Grass to Pan Szron na Trawie?  :-) Dziś rano trawniki w ogrodzie były pokryte siwizną, co brzmi bardziej poetycko niż szron albo nawet szadź, jeszcze jeden „hoary” synonim. Gdy ktoś opowiada jakiś stary dowcip, taki z długą brodą, to Anglik może go określić jako „hoary old joke”. W pewnym sensie „Klechdy” tez można określić jako „hoary old stories” (starodawne opowieści pokryte szronem czasu) To samo da się powiedzieć o ich autorze. Angielski jest piękny w swych dziwactwach. Chory, qrwa, ale srebrzyście błyskotliwy na murawie słów.

piątek, 18 grudnia 2009, antrim
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: psiząb, chello089074144189.chello.pl
2009/12/18 18:49:03
Podono Anglicy mają taki zwrot: "What (do) you mean?" Czy to nie w związku z tą whore i hoar?
-
2009/12/18 22:28:23
psiząb: w tym kontekście to raczej nie, chyba że Anglik jest całkowicie pozbawiony poczucia humoru. "Hoar FROSTnie może mieć innego znaczenia, więc pozostaje tylko jakieś dowcipkowanie na temat błędnej wymowy słowa "hoar".
-
Gość: Kropka:, eak27.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/19 20:55:24
Twój blog Widunie, byłby zdecydowanie lepszym pomysłem niż cos w stylu "jedno słówko na jeden dzień". Trudno bedzie teraz zapomniec co znaczy hoar:)))
-
2009/12/20 07:01:03
A ja widzę Widuna w okienku TV, jak snując gawędy, niczym "Piórkiem i węglem" maluje słowem, na podobieństwo Miodka.

Aczkolwiek, piszę to z przekorą, jako kontratak dla tego badziewia, którym częstuje nas KRRiTV. Jestem wzrokowcem, dotykowcem, wąchaczem i zdecydowanie wolę słowo pisane, które mogę odłożyć kiedy chcę i sięgnąć ponownie po, gdy tylko tego zapragnę. Mówione jest jak kamfora, ulatuje zbyt szybko, i szkoda byłoby tych Klechd.

Chciałabym taką książeczkę.
pzdr
-
2009/12/20 15:35:58
Kropka: trafna uwaga, Kropko. Dla mnie angielski to żywy język, bo uczyłem się go w rozmowach, w pisaniu i ewentualnie w angielskim dziennikarstwie. To co staram się przekazać tutaj to ani gramatyka, ani reguły tylko "nasi zagranicą" - zabawne qui pro quo itp. Moja siostra z wizytą w Londynie wykrzyknęła w zoo: o! patrz! foka..foka!" Stojąca obok starsza pani Angielka mruknęła: " what a language! in public!" no, cóż "eff you" jest wulgarne, niestety. A foka to seal, co nie znaczy pieczęć :-)
-
2009/12/20 15:41:43
cito1: absolutna zgoda. Słowo pisane jest na zawsze. Słowo mówione to TV (głównie) dźwięko-kąski (sound bites), które zapomina się po paru minutach. "Ecodzien" to też już imponującą książeczka moje codzienne czytanie (rss) :-)
-
2009/12/20 22:35:55
Szron na skroni Xięcia, szron na trawie, szron na brodzie Podstolego. Tylko ja jakoś osiwieć nie mogę, choć Podskarbina mówi, że nic straconego, co ma przyjść przyjdzie. Wierzę jej. Nie wierzę natomiast, byś wprawiał wyspiarzy w taką wesołość, po tylu "wiekach". Macham ciepło.
-
2009/12/21 18:26:19
tani1: Młodości! podaj mi skrzydła :-) Jeśli do teh pory nie znalazłaś pierwszego siwego włosa, to znaczy że będziesz wiecznie młoda i urodziwa. Spokojnych, zdrowych świątecznych dni - bez siwego szronu i bez mrozu.