polszczyzna,poezja,komentarze z Anglii,opowiastki,bajki polityczne i łamańce wielojęzykowe

Blog > Komentarze do wpisu
85. Alleluja Ze Starego Zakątka Klechdowego
Jak to dobrze mieć w zapasie takie nieco postrzępione karty stareńkich Klechd, gdzie mogę złożyć serdeczne życzenia wielkanocne moim PT wiernym Czytelniczkom i Czytelnikom z dawnych lat, którzy tutaj jeszcze zaglądają. Mój “Walenty”(to taki polski Abulafi Antrima a la Umberta Eco) padł miesiąc temu i musiał mieć przeszczep twardziela. W tej operacji zginęło wiele moich stron, plików, adresów itp , bo mój rzekomo niezawodny gadżet który powinien był zrobić “backup” wszystkiego, przegapił wiele ważnych bakapów. Rezultat: antrim w bezludnej pustyni bezadresowej. Okazje takie jak Wielkanoc i Boże Narodzenie to szansa powiadomienia przyjaznych dusz, wirtualnych i rzeczywistych, że wciąż plączę się po tym padole przebiśniegów, krokusów i wierzbowych kotków i dlatego mogę przesłać moje 2010 Alleluja i bawcie się jak najlepiej podczas tych kilku dni świątecznych. Tutaj, w moim Londynie, wieją lodowate wichry z Syberii, pada deszcz, huczą jakieś zgubione, pomylone grzmoty i wiosna ulotniła się chwilowo. Cieszy mnie tylko to, że Anglicy nie mają tutaj zwyczaju  polewania ludzi zimną wodą w wielkanocny poniedziałek. Prawdę mówiąc, kobiałka ze "święconym" też jest im obca, jak i składanie sobie życzeń jakiem na twardo albo chodzenie na "groby" w Wielki Piątek, który zwą Good Friday (ale good nie znaczy dobry w tym wypadku).  Innymi słowy, dla mnie Wielkanoc to tylko nostalgiczne wspomnienia dawnych lat. Jeszcze raz Wesołego Alleluja i do zobaczenia w Klechdach przy innej okazji
piątek, 02 kwietnia 2010, antrim
Tagi: wielkanoc
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/04/02 21:21:43
składam Ci tu życzenia, aby na padole przebiśniegów przejaśniło się do poniedziałku i nie lało deszczowym śmigusem - dobrze, że te Klechdy są, dobrze,dobrze:)
-
2010/04/02 23:44:47
signe2: Ło! :-o zdybałaś mnie w Klechdach i dobrze. Klechdy pewnie pobędą przez jakiś czas, bo mam dla nich wielki sentyment. Nie wiem, czy na tym nie ucierpi Uroczysko ale mówi się trudno. Czekam na zmianę pogody- oby Twoje życzenia rozsłoneczniąy śmigusowo-dyngusowe niebo nad Londynem. :)
-
2010/04/02 23:48:21
Zdrowych i pogodnych Świąt Antrimie ;)))
-
2010/04/03 10:16:08
dr_ewa: piękne dziięki i wzajemnie. :) Gdy pani doktór życzy zdrowia, to od razu czuję się odmłodzony. Pogoda to u nas zawsze jest, ale najczęściej deszczowa. Dziś też. Pogoda ducha - słoneczna.
-
2010/04/03 14:18:16
ja też mam klechdowy sentyment:) umyłam ostatnie szyby... przejaśnienie...
badź zdrów i wesół jak zwykle:)
-
2010/04/03 19:09:04
signe2: ja mam tutaj przyjazny deszcz, z którym mam taką umowę, że on myje okna na zewnątrz, a ja na wewnątrz. Zgadnij, kto ma więcej roboty? ;-) Już nawet wysłalem do nieba emejla, że dziękuję, dość. okna umyte. Ale oni tam ogłuchli chyba. Serdecznie życzę zdrowia, apetytu i pogody, wewnęrznej i zewnętrznej. Lśniące okna muszą pokazywać Ci inny świat.