polszczyzna,poezja,komentarze z Anglii,opowiastki,bajki polityczne i łamańce wielojęzykowe

Blog > Komentarze do wpisu
94. Polszczyzna Niespotykana Na Codzień: Szlara
Internet otworzył – przynajmniej dla mnie – Sezam językowych skarbów. Ciągle znajduję na webie, w tej niezrównanej encyklopedii jaką jest wikipedia i na licznych blogach, polskie słowa, o których nie miałem zielonego pojęcia, a które zachwycają mnie swoją egzotycznością lub pomysłowością nazewnictwa. Jest ich mnóstwo w każdej dziedzinie wiedzy, zwłaszcza w botanice, ornitologii i wielu innych naukowo-swojskich terminologiach. Postaram się umieszczać tutaj od czasu do czasu takie zdobycze z moich podróży po webie z siatką na łapanie barwnych okazów polszczyzny i innych języków. Na przekąskę podam "szlarę", słowo pożyczone z niemieckiej nazwy sowy płomykówki – Schleiereule, co znaczy sowa zawoalowana albo zakwefiona. Szlara to "talerzowato ułożone pióra wokół dzioba i oczu u sów oraz niektórych przedstawicieli z rzędu szponiastych. Pióra te są krótsze i sztywniejsze od reszty upierzenia głowy ptaka, a często także jaśniejsze. Szlara służy do skupiania (zbierania) fal akustycznych w celach nawigacyjnych. Ptaki te bowiem, wbrew powszechnemu mniemaniu, nie są nocnymi superwzrokowcami,lecz myśliwymi-słuchowcami i są aktywne w nocy, niezależnie od stopnia zachmurzenia nieba, czy też obecności księżyca." Dużo obecnie słyszymy o podsłuchach, pingowaniu (też nowe słowo)i ybieraniu "fal akustycznych" z rozmów komórek itp przez gorliwych dziennikarzy imperium wydawniczego Ruperta Murdoch.A tu okazuje się, że skrzydlatą dziennikarką ptasiego królestwa jest zakwefiona sowa, która ma własny sposób podsłuchiwania swoich potencjonalnych ofiar, takich jak np moja czarna myszka komputerowa. Wikipedia dodaje: "szlara jest nietypowym i niespotykanym u innych ptaków elementem upierzenia głowy, a występuje jednocześnie z dość krótkim dziobem, bardziej owalną niż u innych ptaków głową oraz krótszym niż u innych ptaków rozstawem oczu. Wszystkie te elementy sprawiają, że ptaki mające szlarę wyglądają jakby miały twarz, co przydaje im cech ludzkiego wyglądu głowy. Zapewne to właśnie dlatego już od czasów starożytnych przypisywano tym ptakom niezwykłą mądrość." Wścibskich dziennikarzy typu News of the World powinnisśmy teraz nazywać "Sowiszlarami" na wzór dawno zaadoptowanego w polszczyźnie niemieckiego urwisa Eulenspiegel'a jako Sowizdrzała.
niedziela, 17 lipca 2011, antrim
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/07/17 22:26:21
ja nie ogarniam!!! piszesz mnóstwo i w dodatku sowizdrzalisz, podziwiam!!!
tę treść zostawiam na jutro, bo właśnie nic nie rozumiem, przepraszam:)
-
2011/07/18 00:30:18
signe, ja wiem, niestety pisanie to jest moje lekasrstwo na stresy. Ponadto jestm gotowy zgłosić się dobrowolnie na badania psychaitryczne, bo patrzę na siebie z rosnąvcyn zainteresowaniem.
-
2011/07/18 07:34:02
odpuść psychiatrom, oni się w ogóle nie znają na człowieku....
ja też na Ciebie patrzę z rosnącym zainteresowaniem :)))
-
2011/07/18 09:22:34
signe2: ja nie znam się na psychiatrach, ale znam siebie powierzchownie. Pisanie tu i tam jest jednak dobrym lekarstwem. Nawet gdy jest tylko jedna czytelniczka. Dzień dobry?
-
2011/07/18 09:50:09
teraz przeczytałam uważnie, ptaki z tfarzami są mądre, ale ten ich system może jest też gdzieś w człowieku, zwłaszcza gdy mu się śni trzecie oko, w końcu to też w tfarzy, tzn. chodzi o inną nawigację mądrością czy mądrość innej nawigacji, jakoś mi się to zrobiło bardzo potrzebne...
-
Gość: antrim, cpc1-camd2-0-0-cust1349.hari.cable.virginmedia.com
2011/07/18 10:30:46
signe2:no, właśnie! może my też mamy szlarę, ale pod inną nazwą? co to jest rogówka, która jest gdzieś w oku? może nasze oczy też są akustyczne. Otworzyłaś wielkie pole do dalszych badań słuchania oczyma. Dziękuję za natchnienie ;)