|
|
Blog > Komentarze do wpisu
97: Pieszczotliwa Polszczyzna: Wnętrze Ucha
Ku mojemu zdumieniu, dowiedziałem się, że moje uszy zamieszkują dwa identyczne ślimaki, których twarda skorupeczka jest w kształcie spiralek. Anglicy nazywają te moje ślimaki cochlea, a to jest rzymski ślimak, skradziony od Greków, dla których ślimak i śruba były jednoznacznymi pojęciami. Skorupa ślimaka to nieruchoma śruba, a śruba to prawzór ślimaczego domu. Włosi zmienili cochlea w cudownego językowego łamańca – chiocciola. Tylko oni potrafią to słowo wymówić. Najbardziej zafascynowały mnie w polskim nazewnictwie anatomii moich uszów pieszczotliwe zdrobnienia ich składników, bo nie spotkałem się z takim dziecięcym słownictwem w żadnym innym języku. Posłuchajcie, bo może nigdy nie przyszło wam do ucha, że macie w nim bębenek, kosteczki słuchowe, którymi są: młoteczek, kowadełko, strzemiączko i trąbka słuchowa. W przewodniku ślimakowym jest płynek, który nazywa się śródchłonką, a także maleńkie włoski, które noszą nazwę rzęsek. W uchu mam także schodki przedsionka i schodki bębenka, które są wypełnione przychłonką. Na pierwszy rzut oka wygląda że mam tylko dwa „ucha”, ale to tylko pozory bo faktycznie mam ich sześć – po trzy na sztukę: zewnetrzną małżowinkę, środkowe uszko z bębenkiem i to najbardziej tajemnicze, wewnętrzne. Tam jest właśnie ten ślimak zagubiony w labirynciku zwanym błędnikiem. Są tam także okienka, błonki i piosenki i muzyczka, bo bez nich mój świat byłby głuchy jak pień. I to tyle o moich fantastycznych słuchach wraz z ich zabawkami. Dobranoc szepcikiem na uszko.
środa, 20 lipca 2011, antrim
TrackBack
Komentarze
2011/07/23 10:40:36
signe, to taki zakamuflowany ślimak, bo w gruncie rzeczy to jest mały spiralny fibonacci. Te spiralki wkradają się wszędzie, ale prócz Ciebie ,amało kto pojmie o czym ja plotę dzień dobry ale wciąś chłodny.:)
2011/07/23 20:23:52
właśnie, tego słowa zawsze trochę zapominam, fibonacci, mały i skrętny:)
Gość: antrim, cpc1-camd2-0-0-cust1349.hari.cable.virginmedia.com
2011/07/23 22:01:27
signe2: zostawiłaś trójmiasto komencików, brawo. Klechdowe popisy nie przyciągają tłumów, więc może przeniesiemy się gdzieś indziej. Blox i ja anonim jakoś nie możemy znaleźć wspólnego języka. Fibonacki jest pokrętny, to prawda.:-(
|
piękna historia o ślimakach:)