polszczyzna,poezja,komentarze z Anglii,opowiastki,bajki polityczne i łamańce wielojęzykowe

Blog > Komentarze do wpisu
101. Dzień św Stefana i Pudełek bez Boksu
Moje pierwsze Boże Narodzenie w Anglii było pełne niespodzianek. Tutaj nikt nigdy nie słyszał o naszych wigilijnych rytuałach. Zamiast św Mikołaja pojawił się jakiś Father Christmas (Tatuś Bożenarodzenie) , który w noc wigilijną wkładał prezenty dla dzieci w dużą Pończochę zawieszoną przy ich łóżku. Prezenty spod choinki były wręczane dopiero w pierwszy dzień świąt. Głównym zarciem był obiad z rytualnym indykiem, którego rozmiar gwarantował codzienne spożywanie tego jadła aż do Sylwestra. Drugi dzień świąt był zagadkowo dla emigranta z Polski zwany Dniem Boksu – Boxing Day. Dopiero gdy moja angielszczyzna polepszyła się nieco, wytłumaczono mi, że od średniowiecza w ten dzień służba i biedni ludzie otrzymywali od pracodawców i bogaczy pudełka (box – pudełko) z prezentami. "Jeszcze inna etymologia tego słowa wiąże się ze średniowiecznym zwyczajem, kiedy to w tym dniu łapano strzyżyk, "króla wszystkich ptaków", wkładano go do pudełka i obnoszono po wszystkich domach we wsi, co miało przynieść szczęśliwy rok i dobre plony." W praktyce powojennej, gdy służba domowa przetrwała tylko w domach bogaczy, jej miejsce zajęli dozorcy, mleczarze, listonosze, kolędnicy i orkiestry Armii Zbawienia. Dziś nikt nikomu nie daje pudełek w ten dzień, bo wszyscy czekają na szał wyprzedaży po-świątecznych. W popularnej kolędzie angielskiej czeski król Wacław brodzi przez zaspy śnieżne z nieszczęsnym paziem aby nakarmić głodnego kmiecia. W tłumaczeniu gugla:" Dobry święty Wacław król ujrzał przez okno, w dzień św Stefana, kiedy śnieg leżał dokoła głęboko, chrupko i równo, a księżyc świecił jasno i mróz był okrutny, biednego kmiecia zbierającego opał na zimę." Paź króla uświadamia go, że ten chłop mieszka o wiorstę od pałacu, w lesie, przy fontannie św Agnieszki.Król Wacław wydaje rozkaz do pazia "przynieś mi ciało (mięso) przynieś wino i kłody drzewa, bo zaniesiemy to do tego nędzarza na obiad"- Paź i król brną przez zaspy w trzaskający mróz, paź objuczony pudłami darów ledwie dyszy, ale nieubłagany Wacław każe mu iść po swoich śladach i paź od razu czuje cudowne ciepło świętego Czecha.".Morał kolendy "Bogacze bądźcie miłosierni dla biedaków, bo wtedy będziecie mieli podwójne zyski" Pięknych niespodzianek bez boksowania życzy Wam imiennik św Stefana (Szczepana?) w Dzień Świątecznych Pudeł. :-)
poniedziałek, 26 grudnia 2011, antrim
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/12/26 13:35:14
o rany, Stefanie, Ty masz imieniny!!!!!
dobrego humoru Ci życzę, dużo paziów niosących drogocenne pudełka, a w nich, no sam pomyśl, co może być ode mnie:)*
-
2011/12/26 14:22:04
Ja do Stefanów mam sentyment moje nazwisko pochodzi od tego imienia. A. Moje byłe nazwisko. Za chwilę 21 lat stuknie mojemu małżeństwu a ja w duszy nadal nosze tamto, po-ojcowe nazwisko, którego byłam ostatnią użytkowniczką. ŚP tata miał marzenia, że postaram się o panieńskie dziecko, które obdarzę tym nazwiskiem.
A etymologii Boxing Day nie umiała mi wytłumaczyć nauczycielka angielskiego, czterdziestoletnia Szwedka. Ale ponieważ w jej ustach Niemcy brzmiały jak Dżermany a nie Your Money to niech jej będzie wybaczone. Szwedzi mają problemy z wymową angielskich G i J.
Najlepszego Stefanie
-
2011/12/26 17:06:17
signe: niestety tych świętych Stefanów jest za psami rzucać, a mój jest 2 września od węgierskiego Isztvana. Ten dzisiejszy to albo ukamienowany Szczepan pierwszy męczennik albo szwedzki męczennik.Wpadłem w głęboą medytację nad Twoim pudełkiem dla mnie. Nie wiem kiedy z niej wyjdę, ale dzienkuje na zapas. ;-)
-
2011/12/26 17:23:41
takajedna_ja: ja mam sentyment do Twojego imienia, bo moja śp żona miała takowe i zawsze dziwiła się że w zdrobiałej formie to było coś do jedzenia np jaglana. Po szwedzku to jest tak:Man ställde ut metalldor (boxes) utanför kyrkorna p den helige Staffans dag för att samla in gvor.Acha, to ja jestem Staffans? no, też ładni, chociaż mój Staffa jest ten węgierski król. Moje wnuczki maja podwojne nazwisko - matki czyli moje i ojca. Brzmi bardzo obco ale arystokratycznie.Ponieważ nie mam syna ani wnuka, cieszę się że kobiety utrzymają moje słynne nazwisko, oby jak najdłużej :-) W tym okresie Anglicy spożywają nagminnie tzw mincemeat ciasteczka, ale to nadzienie to nie "mielone mięso" tylko mieszanka rodzynków, skórki pomarańczy,jabłek etc
-
2011/12/26 21:04:11
to nie ten dzień stefański? a nie mógłbyś sobie obejść takiego dnia za każdym razem? jak za psami rzucać? nie wiem nic o rzucaniu za psami, moje psy rozumują teraz nad tym, fpadły w głęboką medytację:)
-
2011/12/26 22:17:34
signe: stefan, stieńka, etienne, stephan, stefano, stiopka, szczepan, szczepcio, isztvan...ilu psóf trrzeba mieć aby za nimi ciskać te imiona?. PS. Ja też nigdy nie słyszałem takiego powiedzenia, ale skoro pojawiło się niespodzianie, więc pewnie chciało zaistnieć.Medytujące psy to fspaniały fenomen :-o :-)